środa, 29 czerwca 2016

Nie podajemy ręki...

Nie podanie komuś ręki traktowane jest jako afront wobec tej osoby. Ostentacyjne zignorowanie wyciągniętej do nas dłoni zwykle kończy znajomość. Czy są jednak okoliczności, w których ręki podawać nie należy lub nie wypada? Są. Nie chodzi jednak tu o demonstrację naszego stosunku do drugiej osoby, lecz o zapewnienie mu minimum komfortu podczas powitania.

Nie podajemy rąk brudnych. Jeśli reperujemy nasz rower i mamy dłonie umazane smarem, to jeśli podejdzie do nas sąsiad na krótką pogawędkę, wówczas nie podajemy brudnej dłoni. Jeśli widzimy, że ktoś ma brudne dłonie, bo akurat wykonał jakąś pracę, też nie wyciągamy jako pierwsi ręki do niego. Mnie osobiście stresuje bardzo fakt, kiedy ktoś tak bardzo chce zaakcentować fakt bezwarunkowej akceptacji mojej osoby, że ochoczo "wyciąga grabę" z okrzykiem, że nic nie szkodzi, że mam brudne ręce.

Nie podajemy rąk mokrych. Ostatnio byłem w sytuacji, gdy w publicznej łazience skończyły się papierowe ręczniki. Wyszedłem zatem w mokrymi rękoma. Po chwili napotkałem znajomego, który wyciągnął dłoń na powitanie. W tej sytuacji najlepiej przeprosić, mówiąc "Przepraszam, mam mokre ręce".

Nie podajemy rąk w rękawiczce. Wyjątek stanowią rękawiczki ozdobne kobiece, oraz rękawiczki żołnierskie do munduru galowego. Zatem kobieta będąc w na bankiecie w sukni balowej, założywszy długie czarne rękawiczki, ma prawo podać rękę, ponieważ zdejmowanie ich jest niepraktyczne. Podobnie dwóch oficerów witających się na paradzie wojskowej, ma prawo uścisnąć sobie dłoń bez zdejmowania skórzanej rękawiczki.

Nie podajemy jako pierwsi ręki osobie ważniejszej od nas. Nie wypada, gdy nastolatek "wyciąga grabę" jako pierwszy do starszej nauczycielki. Pamiętajmy, że jako pierwsza zawsze podaje rękę osoba ważniejsza, a zatem: starszy młodszemu, kobieta mężczyźnie, szef podwładnemu, nauczyciel uczniowi itd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz